O nas
Krótkie wprowadzenie
Krótka historia
Pasiekę prowadzę od 2016 roku. Zaczynałem od pięciu uli leżakowych na ramce dadanta, które otrzymałem od taty. Pszczoły miały przyjść same, ale moja cierpliwość wtedy nie była najlepsza, więc zacząłem szukać rodzin do nowych uli. Pierwszą rójkę, którą otrzymałem, podarował mi śp. wujek Stanisław Bełz, leśnik, myśliwy i pszczelarz. Z wielką radością zasiedliłem mój pierwszy ul. Wtedy nie miałem pojęcia, jak obchodzić się z pszczołami, ale nie spodziewałem się, jak wielka przygoda czeka na mnie. To właśnie u wujka zdobywałem pierwszą wiedzę praktyczną, którą on sam nabył przez kilkadziesiąt lat pracy z pszczołami. Dzięki jego doświadczeniu, zaczynałem rozumieć, jak ważna jest cierpliwość i dokładność w pracy z tymi wyjątkowymi owadami.
Pszczoły fascynowały mnie coraz bardziej, więc postanowiłem poszerzyć swoją wiedzę. Na jednej z konferencji pszczelarskich, która odbyła się w Boguchwale, dowiedziałem się o istnieniu Technikum Pszczelarskiego w Pszczelej Woli. Postanowiłem ugruntować, usystematyzować i pogłębić wiedzę, którą do tej pory zdobyłem, dlatego rozpocząłem naukę w tej szkole. To właśnie tam podjąłem decyzję, że z pszczołami „pójdę na całego”.
W mojej pasiece nieocenioną pomocą jest mój tato, Andrzej Bełz, zapalony myśliwy i miłośnik zwierząt, który często pomaga mi w pracy. To dzięki niemu mam wsparcie nie tylko w codziennej pracy, ale także w zdobywaniu nowych doświadczeń pszczelarskich. Pasieka stała się dla mnie pasją, którą nieustannie rozwijam, czerpiąc wiedzę i praktykę z różnych źródeł.
Ekipa
Pszczelarze i nie tylko
Mój Tato zawsze jet przy miodobraniu
Pomocnik
Córka Julia jest niezawodna przy rozlewaniu miodu
Pomocnik